Talk About Network

Google


Register and Login
Nick
Password
Register create new account Sign up is FREE and you can post replies, new topics, bookmark posts and more!
Recover lost password


Education > Languages Polish > Czy "antysemity...
Latest [ Topics | Posts ] Archive Post A New Topic Post a Reply
<< Topic < Post Post 1 of 1 Topic 742 of 813
Post > Topic >>

Czy "antysemityzm" jest tylko zjawiskiem polskim?

by "Yamaha" <yamaha@[EMAIL PROTECTED] > Jan 23, 2008 at 06:46 PM

"Strach" Grossa - czyli "Mechanizm" zastraszania Polakow
 i kryminalizowania calego narodu polskiego.

"Strach" - ksiazka, która miala wstrzasnac Polska - a wstrzasnela
rzetelnoscia warsztatu "naukowego"  Grossa.
"Jednym zdaniem - Tomasz Gross osiagnal dokladnie odwrotny efekt do
zamierzonego."

=======================
Antysemityzm Polaków jako problem polityczny
 Antysemityzm Polaków jako problem polityczny

zobacz galerie Robert Krasowski: Antysemityzm Polaków jako problem
polityczny  fot. Wojciech Grzedzinski

Od 2001 roku relacje polsko-zydowskie kwitly. Od kiedy przestalismy
obsesyjnie tropic antysemitów, okazalo sie, ze jest ich znacznie mniej.
Polska stala sie glównym sojusznikiem Izraela w Europie. Ale sielanka nie
mogla dlugo trwac. Bo znowu pojawil sie Jan Tomasz Gross. I znowu zerwaly
sie do boju hufce jego fanatycznych stronników i równie fanatycznych
wrogów - pisze redaktor naczelny DZIENNIKA Robert Krasowski.

Tymczasem najnowsza ksiazka Grossa nie jest warta tego, zeby to wokól niej
organizowac debate. Nie dostarcza ona zadnych nowych argumentów. Jesli
chcemy dyskusje pchnac do przodu musimy wreszcie przeanalizowac kwestie
walki z antysemityzmem jako problem polityczny.

Dwie polityki historyczne
Warto zaczac od tezy podstawowej. Ze problem antysemityzmu Polaków, czy
tez
jego skali, byl od samego poczatku problemem politycznym, a nie moralnym.
Po
1989 roku Polacy posprzeczali sie o to, co ma byc historycznym fundamentem
wolnosci, na jakiej tradycji historycznej ja oprzec. Naprzeciwko siebie
stanely dwie polityki historyczne. Jeszcze ich wtedy tak nie nazywano,
pojecie pojawilo sie dekade pózniej, jed**** o to w istocie chodzilo. Z
jednej strony stanela lansowana przez prawice wizja demokracji
antykomunistycznej. A zatem demokracji budowanej na kontrze wobec
nieodleglej przeszlosci. Demokracji, która rodzi sie po to, by rozliczyc
grzechy komunizmu, napietnowac jego budowniczych, a wynagrodzic tych,
którzy
mieli zaslugi w walce z komunizmem.

Naprzeciw tej antykomunistycznej polityki historycznej stanela wizja
demokracji antyendeckiej. Traktowala ona komunizm jako mniejsze zlo, jako
niewlasciwa odpowiedz na prawdziwe zlo - na endecje. Wedle tego
przekonania,
lansowanego przez solidarnosciowa lewice, endeckie zlo jest wciaz zywe.
Komunizm nie przeoral spoleczenstwa, ocalil Kosciól, zachowal wies.
Zamiast
byc spoleczna rewolucja, okazal sie historyczna zmarazarka, z której
polskie
spoleczenstwo wychodzi polskie dokladnie takim, jakim bylo przed 1939
rokiem. A wiec - wedle opisu lewicy - niechetne Zydom, nowoczesnosci,
tolerancji, demokracji, postepowi. Jednym slowem, ciemnogród.

Podczas gdy jedna strona sadzila, ze najciezsza, byc moze smiertelna
choroba
polskiej duszy jest kwasniewszczyzna, druga utrzymywala, ze dmowszczyzna.
Jedni sadzili, ze wychowanie Polaków do demokracji moze sie dokonac
poprzez
wykorzenienie braku wrazliwosci na zlo komunizmu, drudzy ze poprzez
uwrazliwienie Polaków na zlo antysemityzmu. Bo z calego katalogu wad
Polski
endeckiej, lewa strona jako wade naczelna wybrala antysemityzm. Uznala ja
za
plage plag, kwintesencje przesadu, najwiekszego wroga lezacej u podstaw
demokracji tolerancji dla innych.

Dzis brzmi to moze jak problem akademicki, jed**** w latach 90. zderzenie
sie
tych dwóch postaw bylo glówna osia polskiej polityki. Kto pamieta
publicystyke z tego okresu, ten wie, ze prawicowe media pisaly niemalze
wylacznie o patologiach komunistów z okresu sprzed i po 1989 roku.
Natomiast
lewicowe obsesyjnie wracaly do jednej tylko kwestii - antysemityzmu,
zarówno
dawnego jak i obecnego.

To byly lustrzane zachowania. Które przyniosly odwrotne do zamierzonych
efekty. Z jednej strony sprawily, ze polowa Polaków wybaczyla
Jaruzelskiemu
stan wojenny i w kolejnych wyborach glosowala na Kwasniewskiego i Millera.
Z
drugiej, doprowadzily Polaków do niewrazliwosci na pietnujaca antysemityzm
pedagogike spoleczna. Rózne byly mechanizmy ****azki obu tych szkól
perswazji. Ze wzgledu na temat - ksiazke Grossa - skupie sie na ****azce
tej
drugiej.

Jak to sie zaczelo
O jalowosci walki z antysemityzmem przesadzila przede wszystkim jej
abstrakcyjnosc. Polakom, majacym wówczas najbardziej elementarne problemy
z
sami soba, z niedawna przeszloscia, z budowaniem swojej narodowej dumy i
przezywaniem swiezej radosci z demokracji, raptem narzucono temat ich
grzechów sprzed ponad pólwiecza. Wbrew opozycjnym mitom o powszechnosci
o****u wobec komunizmu, z PRL-u Polacy wychodzili podzieleni i
zdezorientowani. Jeszcze nie zdazylismy u****zadkowac swojej wiedzy na
temat
Katynia, na temat czarnej legendy AK, na temat kolaboracji PZPR z Moskwa
czy
oceny stanu wojennego. Jeszcze nie zdazylismy sie rozeznac, czy nadal mamy
ufac Walesie, niedawnej legendzie "Solidarnosci", która wlasnie znowu
weszla
do polityki, a tu raptem zaczeto nas przekonywac, ze najwazniejszym
problemem w naszej historii sa getta lawkowe, ataki na Tuwima, i chlopcy z
ONR-u. I jesli od tej dyskusji nie chcemy rozpoczynac naszej
niepodleglosci,
to jestesmy antysemitami.

Drugim istotnym bledem popelnionym przez organizatorów akcji reedukacji
narodu poprzez walke z atysemityzmem, okazal sie osobisty i emocjonalny
charakter, jaki swojej akcji nadali. Dokladniej mówiac, jej histerycznosc
(podobny problem ze swoja antykomunistyczna pedagogika miala strona
prawa).
Tak czy inaczej, realne uswiadomienie Polakom ich wcale nie
wyimaginowanego
problemu z Zydami i antysemityzmem, blokowal rozedrgany moralistyczny
fanatyzm pedagogów. Nigdy nie wystarczalo im mówienie, musieli krzyczec,
pietnowac, egzorcyzmowac. Tracac wszystkie miary w ocenie realnych faktów.

Antysemicki napis na murze stawal sie powodem do zrobienia czolówki
gazety.
Do toczenia wielkich dyskusji, do pisania listów otwartych, a wreszcie do
równie goracej dyskusji o winie tych, którzy nie potrafia sie
wystarczajaco
glosno sie oburzyc. Nie myslano nawet o tym, ze wsród ludzi pospiesznie
pietnowanych za niedobór oburzenia, mogli byc potencjalni sojusznicy,
których do dyskusji o antysemityzmie moznaby spokojnie zaprosic, bo sami
uwazali antysemickie eskcesy, bez wzgledu na ich skale, za plame na
honorze
Polaków. Zwolennicy tej pedagogiki spolecznej, resocjalizacji
potencjalnych
endeków poprzez wciagniecie calego spoleczenstwa w rytual potepien i
samobiczowania, natrafiajac na jakikolwiek opór diagnozowali go jako
potwierdzenie wszystkich swoich podejrzen. Jako dowód na antysemicka
chorobe
polskiej duszy. Co sprawialo, ze jeszcze razniej ruszali do boju.

Tym bardziej, ze opór wobec nich rzeczywiscie sie pojawil. Na poczatku ten
w
pelni potwierdzajacy tezy o potrzebie reedukacji. Czyli Switon, Tejkowski,
Bubel. Muzealne wrecz eksponaty antysemickich patologii. Nie spotykali sie
oni z potepieniem prawej strony, co po lewej rodzilo podejrzenie, ze
prawica
po cichu im sprzyja. Tymczasem mechanizm tej biernosci byl inny. To byla
juz
ta faza s****u politycznego, w którym obie strony nie mialy zludzen co do
wlasciwego celu swoich strategii. Wiedzialy, ze polityki historyczne po
obu
stronach sluza juz tylko delegalizacji przeciwnika. Prawica sprowadzala
lewice do krypo-komuny, nazywala ja "rózowa", wytykala komunistyczne
rodziny - coraz mniej dbajac o historie i jej moralna ocene, a coraz
bardziej jawnie walczac o zwyciestwo polityczne dzisiaj, w czasie realnym.
Natomiast lewica coraz wyrazniej uswiadamiala sobie, ze walka z
antysemityzmem jest w istocie walka z prawicowoscia. Nie tylko endecka,
ale
kazda. Bo kazda prawica respektuje religie i patriotyzm, a te wlasnie
lewica
definiowala jako wylegarnie rasizmu.

[...]

To byl przelom. Do antysemityzmu po raz pierwszy Polacy podeszli nie jako
do
mitu, ale jak do konkretu. Który sie analizuje, sledzi jego rozmiary,
skutki, odcienie winy. A zatem traktuje racjonalnie. Efektem dyskusji o
Jedwabnem bylo realne dostrzezenie przez Polaków problemu antysemityzmu,
dopuszczenie do swiadomosci tego, ze nie jest tylko pedagogika lewicy, ale
takze historycznym faktem, o którego skale warto sie spierac, ale którego
istnienia nie mozna negowac. Z drugiej jed**** strony, ksiazka Grossa
nauczyla Polaków mówic o tej sprawie bez wczesniejszych zahamowan. A zatem
zadawac pytania o fakty, o liczby, o dowody, o powody, o nastroje.
Nauczyly
ich tez pytac sie Zydow o ich sumienie, o ich zachowania, o ich udzial w
aparcie represji PRL czy prace w policji w getcie.

Jednym zdaniem - Tomasz Gross osiagnal dokladnie odwrotny efekt do
zamierzonego. Owszem, wstrzasnal Polakami, ale zamiast ich przekonac do
tego, ze sa antysemitami, po czesci wspólodpowiedzialnymi za Zaglade,
zmusil
ich do rachunku sumienia, ale ograniczonego do konkretnych spraw. Takich
jak
Jedwabne. Ostatecznie sprawil, ze Polacy zdefiniowali antysemityzm nie
jako
problem calego spoleczenstwa, ale jako patologie marginesu. Marginesu, za
który owszem, ponosza odpowiedzialnosc jako wspólnota, ale nie taka
odpowiedzialnosc, która uzasadnia stawianie generalnych oskarazen. Ani tez
nie taka, która pozwala traktowac walke z antysemityzmem jako przewodnia
mysl polskiej demokracji.

wiecej

http://www.dziennik.pl/opinie/article110815/Antysemityzm_Polakow_jako_problem_polityczny.html
........................................


"Strach" - ksiazka, która wstrzasnie Polska
Marcin Gadzinski, Waszyngton
2006-07-05, ostatnia aktualizacja 2006-07-05 00:00
Ksiazka "Strach" Jana Tomasza Grossa ukazala sie w Ameryce w 60. rocznice
pogromu kieleckiego. W Polsce moze wywolac nie mniej kontrowersji, niz
jego
"Sasiedzi"opowiadajacy o masakrze w Jedwabnem .
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,3462476.html
 




 1 Posts in Topic:
Czy "antysemityzm" jest tylko zjawiskiem polskim?
"Yamaha" <ya  2008-01-23 18:46:53 

Post A Reply:
  Go here to Signup

AddThis Feed Button


About - Advertising - Contact - Frequently Asked Questions - Privacy Policy - Terms of Use - Signup

Contact
tan12V112 Thu Jul 24 14:22:50 CDT 2008.