Tajemnice teczki TW "Bolka"
Dzial Opinii 17-06-2008, ostatnia aktualizacja 17-06-2008 06:03
Slawomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk przedstawiaja w "Rzeczpospolitej"
swoja ksiazke "SB a Lech Walesa. Przyczynek do biografii"
[...]
Czyszczenie teczki
Czesc dokumentów zniknela z archiwów po obaleniu rzadu Jana Olszewskiego 4
czerwca 1992 r. Tego takze dotyczy praca Gontarczyka i Cenckiewicza.
Walesa
po raz pierwszy zazadal dostepu do zgromadzonych przez SB dokumentów na
swój
temat juz pare dni po odwolaniu Olszewskiego, 6 lub 7 czerwca. Ogladal je
w
siedzibie kontrwywiadu UOP. W lipcu lub sierpniu tego samego roku teczke
dostarczono mu do Belwederu. Zwrócil ja we wrzesniu - ale zdekompletowana.
Brakowalo m.in. oryginalu karty ewidencyjnej Lecha Walesy i licznych
doniesien TW "Bolka". Zaginione dokumenty wedlug Walesy mialy wrócic do
UOP
w oddzielnej kopercie - w której jed****, jak sie potem okazalo, ich nie
bylo.
Historycy ustalili, ze po raz kolejny Lech Walesa wypozyczyl dotyczace go
papiery SB we wrzesniu 1993 r., pare dni po zwyciestwie SLD w wyborach -
co
poswiadcza notatka Andrzeja Milczanowskiego. Badajacy te sprawe trzy lata
pózniej - za zgoda nastepnego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego -
eseldowski szef MSW Zbigniew Siemiatkowski stwierdzil, ze do UOP nie
wrócily
m.in. "notatki i doniesienia agenturalne L. Walesy" i "pokwitowania L.
Walesy na odbiór wynagrodzenia za dzialalnosc agenturalna".
Poproszono wtedy bylego prezydenta, aby zwrócil brakujace materialy.
Walesa
nigdy nie odpowiedzial.
Zródlo : Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/149667.html
http://www.rp.pl/artykul/149667.html


|