Talk About Network

Google





Education > Languages Polish > Re: Tajemnice t...
Latest [ Topics | Posts ] Archive Post A New Topic Post a Reply
<< Topic < Post Post 2 of 2 Topic 795 of 874
Post > Topic >>

Re: Tajemnice teczki TW "Bolka"

by "\"007\"" <007@[EMAIL PROTECTED] > Jun 19, 2008 at 07:03 AM

Instytut Pamieci Narodowej bierze odpowiedzialnosc za tezy zawarte w
ksiazce 
"SB a Lech Walesa. Przyczynek do biografii" - powiedzial w Kontrwywiadzie 
RMF FM Janusz Kurtyka.

Sr, 2008-06-18 08:02 (aktualizacja: 13:49)
Kurtyka: Walesa byl "Bolkiem", bral pieniadze od SB - podpisuje sie pod
tymi 
tezami
Instytut Pamieci Narodowej bierze odpowiedzialnosc za tezy zawarte w
ksiazce 
"SB a Lech Walesa. Przyczynek do biografii - mówil w Kontrwywiadzie RMF FM

Janusz Kurtyka. Prezes IPN przyznal wprawdzie, ze nie ma w niej 
stuprocentowego dowodu na to, ze to wlasnie Lech Walesa byl "Bolkiem", ale

tylko dlatego, ze "tego typu dokumenty zostaly starannie na poczatku lat
90. 
wyprowadzone".

Konrad Piasecki: Obok nas 751 stron "SB a Lech Walesa". Panie prezesie, 
bierze pan pelna odpowiedzialnosc za kazde slowo tego dziela?

Janusz Kurtyka: Ta ksiazka jest dzielem dwóch historyków, natomiast wydaje

ja Instytut Pamieci Narodowej.

Konrad Piasecki: Instytut Pamieci Narodowej sie pod nia podpisuje?

Janusz Kurtyka: Tak. Oznacza to, ze Instytut Pamieci Narodowej bierze 
równiez odpowiedzialnosc za tezy tej ksiazki.

Konrad Piasecki: Pod glównymi stwierdzeniami, ze Lech Walesa byl
"Bolkiem", 
pobieral od Sluzby Bezpieczenstwa pieniadze a pózniej czyscil i falszowal 
swoje teczki, pan - prezes Instytutu Pamieci Narodowej - podpisuje sie bez

zadnych wahan i watpliwosci?

Janusz Kurtyka: Z tej ksiazki jednoznacznie wynika, ze pan Lech Walesa na 
poczatku lat 90. przejal znaczna czesc archiwaliów dotyczacych swej 
przeszlosci z poczatku lat 70. Z tego faktu wynika szereg konkretnych 
watpliwosci.

Konrad Piasecki: A wczesniej byl "Bolkiem" i pobieral za to pieniadze.

Janusz Kurtyka: Wynika równiez, ze pan Lech Walesa byl na poczatku lat 70.

zarejestrowany jako tajny wspólpracownik. Zachowala sie dokumentacja
bedaca 
nastepstwem tej rejestracji.

Konrad Piasecki: Ma pan stuprocentowe poczucie i przekonanie, ze jesli
Lech 
Walesa wytoczy IPN-owi proces i zazada - jak mówi - miliona euro, to jest 
pan w stanie udowodnic, ze on "Bolkiem" byl i wygrac ten proces?

Janusz Kurtyka: Panie redaktorze. Mysle, ze tutaj ****usza sie pan w
zupelnie 
innej rzeczywistosci. Chcialbym zwrócic uwage na to, ze ksiazka ta jest 
dzialem naukowym, jest produktem wolnosci badan i slowa, i odpowiada na 
olbrzymie zapotrzebowanie spoleczne. Problem ten w latach 90. byl jednym z

centralnych punktów debaty publicznej. Nikt nie pokusil sie do tej ****y o 
to, zeby tak naprawde zebrac wszystkie dokumenty, zanalizowac je, poddac 
krytyce i przedstawic opinii publicznej.

Konrad Piasecki: To wszystko - zgoda. Pytam, czy ma pan poczucie i 
przekonanie, ze pan na podstawie tego, co zrobili Cenckiewicz z 
Gontarczykiem, jest w stanie udowodnic Lechowi Walesie przed sadem, ze byl

"Bolkiem", bo inaczej pan zaplaci straszne pieniadze?

Janusz Kurtyka: My ****uszamy sie jed**** w rzeczywistosci badan naukowych.

Konrad Piasecki: Tak, ale te badania naukowe maja swoje odzwierciedlenie i

swoje nastepstwa w sadach i polityce.

Janusz Kurtyka: Sady nie sa od tego, zeby decydowac o prawdzie
historycznej.

Konrad Piasecki: A jesli beda musialy? Jesli Lech Walesa wytoczy wam
proces 
to?

Janusz Kurtyka: Zobaczymy, co przyniesie debata publiczna, która - mam 
nadzieje - bedzie sie odbywala.

Konrad Piasecki: Pytam dlatego, ze przeczytalem te ksiazke. Rzeczywiscie
ten 
ciag poszlak, który w niej jest, trudno obalic.

Janusz Kurtyka: I dowodów zródlowych.

Konrad Piasecki: Ale jednoczesnie tam nie ma dokumentu z podpisem Lecha 
Walesy, nie ma zobowiazania wspólpracy, nie ma pokwitowania odbioru 
pieniedzy. Tam takiego absolutnie stuprocentowego, jednoznacznego dowodu
nie 
ma. Przyzna pan?

Janusz Kurtyka: Dlatego, ze dokumenty tego typu zostaly starannie na 
poczatku lat 90. wyprowadzone - jak to pisza autorzy - spod dyspozycji 
Urzedu Ochrony Panstwa.

Konrad Piasecki: Czy uwaza pan, ze jest jakikolwiek margines bledu,
procent 
szansy, ze jed**** powiazanie "Bolka" z Lechem Walesa jest oparte albo na 
falszywych danych albo na jakims bledzie?

Janusz Kurtyka: Z dokumentacji przedstawionej przez autorów i z ich 
argumentacji jednoznacznie wynika, ze jest to wykluczone.

Konrad Piasecki: I pan ma takie przekonanie?

Janusz Kurtyka: Ja jestem przekonany.

Konrad Piasecki: Widzi pan jakies slabosci tej ksiazki?

Janusz Kurtyka: Kazda ksiazka naukowa z pewnoscia ma slabosci. Bledów nie 
popelnia ten, kto nic nie robi. Zobaczymy, jakie slabosci zostana
wytkniete 
przez krytyków tej ksiazki, których z pewnoscia nie braknie.

Konrad Piasecki: Czy nie jest tak, ze jej grzechem pierworodnym i czyms,
co 
wyziera z niemal kazdej tej ksiazki strony, jest to, ze ona jest podszyta 
jed**** negatywnymi emocjami wobec Lecha Walesy, ze Gontarczyk i
Cenckiewicz 
chcieli napisac szaro-czarny obraz Lecha Walesy?

Janusz Kurtyka: Chcialbym zwrócic uwage, ze ta ksiazka dotyczy przede 
wszystkim epizodu z poczatku lat 70., dokumentacji wytworzonej wokól tego 
epizodu i losów tej dokumentacji.

Konrad Piasecki: Ale tez dotyczy strajku sierpniowego. Jesli historycy o 
strajku sierpniowym maja glównie do napisania to, ze nie wiadomo, jak Lech

Walesa wszedl do stoczni. Na pieciu-szesciu stronach opisuja, ze moze
wszedl 
w te brame, a moze tym plotem, a moze ktos go przywiózl. Wyglada na to, 
jakby chcieli mnozyc watpliwosci i burzyc pomniki.

Janusz Kurtyka: Widac, ze czytal pan bardzo pospiesznie te ksiazke. 
Przypomne, ze wszystkie rozmaite interpretacje i wersje, któredy Lech
Walesa 
wszedl do stoczni opieraly sie na sie na tym, ze przerzucila go tam sluzba

bezpieczenstwa. Otóz, autorzy wykluczaja wszystkie te mozliwosci, które
byly 
oparte na posadzeniach Lecha Walesy o wspólprace z SB w 1980 r. Wykluczaja

zdecydowanie - Lech Walesa byl wówczas autentycznym przywódca strajku i
nie 
ulega watpliwosci jego historyczna rola.

Konrad Piasecki: Przyzna pan, ze ona jest podszyta emocja?

Janusz Kurtyka: Ksiazki historyczne moga byc napisane w sposób absolutnie 
chlodny, badz tez moga byc podszyte emocja , to w historiografii jest
rzecz 
absolutnie naturalna.

Konrad Piasecki: Ta jest podszyta emocja?

Janusz Kurtyka: Tak, sadze, ze rzeczywiscie te emocje niekiedy dochodza do

glosu, ale to nie moze byc zarzut wobec ustalen merytorycznych tej
ksiazki. 
Ona jest oparta na olbrzymiej kwerendzie, trwajacej kilka dobrych lat,
chyba 
okolo pieciu, na bardzo szczególowych dyskusjach, na bardzo szczególowych 
analizach tej dokumentacji. Ta ksiazka jest owocem wielkiej pracy.

Konrad Piasecki: Lech Walesa ma dzis w reku wyrok sadu lustracyjnego, ma w

reku status pokrzywdzonego, czy IPN zamierza cos z tym zrobic?

Janusz Kurtyka: Zobaczymy jaki bedzie efekt dyskusji, jaki bedzie efekt 
analiz.

Konrad Piasecki: Czy jest mozliwe odebranie Walesie statusu
pokrzywdzonego?

Janusz Kurtyka: Chce zwrócic uwage na to, ze wyrok Trybunalu
Konstytucyjnego 
****azywal, wedle ówczesnie obowiazujacego prawa, aby osoby, które zostaly 
oczyszczone przez sad lustracyjny z zarzutu klamstwa lustracyjnego 
automatycznie dostawaly status pokrzywdzonego nadawany przez Instytut 
Pamieci Narodowej i to byla podstawa decyzji ówczesnego kierownictwa 
Instytutu, oczywiscie wspomagana równiez innymi przeslankami.

Konrad Piasecki: Jest mozliwe odebranie Walesie statusu pokrzywdzonego?

Janusz Kurtyka: Nie umiem w tej chwili na ten temat nic powiedziec, tym 
bardziej, ze status pokrzywdzonego obecnie juz nie obowiazuje - pragne 
zwrócic uwage.

Konrad Piasecki: A co o Lechu Walesie powinny pisac ksiazki do historii?
Czy 
to, ze mial epizod wspólpracy, czy to, ze do konca nie wyzwolil sie w
okopów 
wspólpracy z SB?

Janusz Kurtyka: Taka teza w tej ksiazce nie pada.

Konrad Piasecki: Pytam, co panskim zdaniem, teraz powinny glosic ksiazki 
historyczne o Lechu Walesie, podreczniki do liceum, czy do szkoly 
podstawowej.

Janusz Kurtyka: Mysle, ze zycie Lecha Walesy jest kapitalnym przykladem 
dramatu Polaka pod rzadami komunistycznymi, dramatu polegajacego na tym,
ze 
ten sam czlowiek mógl byc wspólprzywódca strajku w 1970 roku, ten sam 
czlowiek mógl byc zakleszczony w relacje z SB, ten sam czlowiek zerwal 
wspólprace z SB, ten sam czlowiek odmówil podjecia ponownej wspólpracy,
ten 
sam czlowiek byl przywódca strajku, byl przywódca narodu w latach 80. - to

nie ulega najmniejszej watpliwosci i ten sam czlowiek musial zmierzyc sie
z 
tym epizodem swojej przeszlosci jako prezydent Rzeczpospolitej.

Konrad Piasecki: Ale czy byl to czlowiek, który potrafil wyzwolic sie z 
zaleznosci ze zwiazku ze Sluzba Bezpieczenstwa?

Janusz Kurtyka: Mysle, ze tak. Mysle, ze po 1976 r. mozna mówic z cala 
pewnoscia o tym, ze Lech Walesa byl autentycznym uczestnikiem opozycji, a 
pózniej autentycznym przywódca, to nie ulega watpliwosci.

Konrad Piasecki: Nie ma pan watpliwosci, ze dobrze sie stalo, ze ta
ksiazka 
zostala wydana wlasnie przez IPN, z ta pieczecia z bialym orlem?

Janusz Kurtyka: Wydaje mi sie panie redaktorze, ze Instytut Pamieci 
Narodowej jest od najtrudniejszych problemów naszej historii najnowszej.

Konrad Piasecki: A nie mial pan takich wahan, zeby jed**** wydac ja poza 
Instytutem, nie podpisywac sie pod nia?

Janusz Kurtyka: Mysle, ze to IPN powinien tego typu problemy rozwiazywac i
z 
nimi sie mierzyc. Z reszta chce zwrócic uwage, ze nic nie stalo na 
przeszkodzie, zeby po 1990 r. jakikolwiek historyk tym problemem sie
zajal.

Konrad Piasecki: Dziekuje za rozmowe.


http://www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=138737

"McGrath" <mcgrath@[EMAIL PROTECTED]
> wrote in message 
news:bJJ5k.7003$MN2.2104@[EMAIL PROTECTED]
>
> Tajemnice teczki TW "Bolka"
> Dzial Opinii 17-06-2008, ostatnia aktualizacja 17-06-2008 06:03
> Slawomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk przedstawiaja w
"Rzeczpospolitej"
> swoja ksiazke "SB a Lech Walesa. Przyczynek do biografii"
>
> [...]
> Czyszczenie teczki
>
> Czesc dokumentów zniknela z archiwów po obaleniu rzadu Jana Olszewskiego
4
> czerwca 1992 r. Tego takze dotyczy praca Gontarczyka i Cenckiewicza. 
> Walesa
> po raz pierwszy zazadal dostepu do zgromadzonych przez SB dokumentów na 
> swój
> temat juz pare dni po odwolaniu Olszewskiego, 6 lub 7 czerwca. Ogladal
je 
> w
> siedzibie kontrwywiadu UOP. W lipcu lub sierpniu tego samego roku teczke
> dostarczono mu do Belwederu. Zwrócil ja we wrzesniu - ale
zdekompletowana.
> Brakowalo m.in. oryginalu karty ewidencyjnej Lecha Walesy i licznych
> doniesien TW "Bolka". Zaginione dokumenty wedlug Walesy mialy wrócic do 
> UOP
> w oddzielnej kopercie - w której jed****, jak sie potem okazalo, ich nie
> bylo.
>
> Historycy ustalili, ze po raz kolejny Lech Walesa wypozyczyl dotyczace
go
> papiery SB we wrzesniu 1993 r., pare dni po zwyciestwie SLD w wyborach -

> co
> poswiadcza notatka Andrzeja Milczanowskiego. Badajacy te sprawe trzy
lata
> pózniej - za zgoda nastepnego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego -
> eseldowski szef MSW Zbigniew Siemiatkowski stwierdzil, ze do UOP nie 
> wrócily
> m.in. "notatki i doniesienia agenturalne L. Walesy" i "pokwitowania L.
> Walesy na odbiór wynagrodzenia za dzialalnosc agenturalna".
>
> Poproszono wtedy bylego prezydenta, aby zwrócil brakujace materialy. 
> Walesa
> nigdy nie odpowiedzial.
>
> Zródlo : Rzeczpospolita
> http://www.rp.pl/artykul/149667.html
>
>
> http://www.rp.pl/artykul/149667.html
>
 




 2 Posts in Topic:
Tajemnice teczki TW "Bolka"
"McGrath" <m  2008-06-17 08:29:09 
Re: Tajemnice teczki TW "Bolka"
"\"007\"&q  2008-06-19 07:03:27 

Post A Reply:
  Go here to Signup

AddThis Feed Button


About - Advertising - Contact - Frequently Asked Questions - Privacy Policy - Terms of Use - Signup

Contact
localhost-V2008-12-19 Thu Jan 8 8:44:04 PST 2009.